wtorek, 28 września 2010

Aga cd.

Kontynuując dywagacje techniczne z poprzedniego wpisu dodam, iż całkiem polubiłem Ilforda fp4+ . No i chyba nie będę więcej wchodził w Kodaka, bo po co kombinować jak z Ilfordów jestem naprawdę mega zadowolony. Zarówno z hp5 czy delta professional 400, jak i fp4+. Działa cuda zwłaszcza razem z dedykowanym wywoływaczem ;]
A tymczasem po moich drobnych wynurzeniach zapraszam do oglądania :)



fot. Marcin Kotlarek

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza