Spośród zdjęć, które zrobiłem na wyjeździe w Austrii uchowała się jeszcze jedna klisza. Był to slajd, więc czekaliśmy aż się uzbiera większa partia, żeby nie marnować chemii.
I tak to mamy efekty czekania. Myślę, że było warto. Zapraszam:
Irańskie wspomnienia
5 tygodni temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz