Korzystając z domowej ciemni wywołałem kolejną fotografię z serii osiedlowej. Chwilowo uznaję to za ostatni z serii, ale być może do tego powrócę.
Smacznego.
Powracam do techniki stereofotografii podrzucam fotografię z ostatniej sesji zdjęciowej. Wykonane cyfrą, w dodatku z ręki, jednak dało się bez problemu złożyć do stereo.
Smacznego wszystkim posiadającym okulary anaglifowe ;]
Kolejna już odsłona serii... Na następną trzeba poczekać, gdyż trzeba ją jeszcze zrobić ;]
Od tego miejsca się rozpoczęło... tu zrodził się pomysł na serię, tak 3 miesiące temu ;]
Będą jeszcze ok 2 ;]
Kontynuacja serii. Tym razem na nieco innym materiale (generalnie do Kotletara używam dwóch papierów światłoczułych: fotonu sprzed 30 lat, oraz nie-wiadomo-czego-sprzed-nie-wiadomo-ilu-lat-ale-z-fajną-perforacją) W serii planuję jeszcze ok 3-5 zdjęć przedstawiających napisy na poznańskich osiedlach. Smacznego :)
Kolejne zrobione kotletarem. Być może to początek nowej serii, ale pod warunkiem, że w najbliższym czasie ruszę się z domu :) Choć szanse są stosunkowo duże ;]
Po wystawie otworkowej w Szubinie (ciągle jest otwarta, więc zapraszem :P ) wzięło mnie na odkurzenie Kotletara. Efektem tego są dwa zdjęcia. Każde wywołałem techniką malowania wywoływaczem. Smacznego :)
Czas jakiś temu wyczarowałem w Poznaniu takiego Kotletarowego cudaka. Początkowo mi się nie podobał, ale po czasie pewnym zmieniłem zdanie. Wykonany metodą malowania wywoływaczem.