czwartek, 10 marca 2011

Malowanie wywoływaczem

Witam.

Po długiej przerwie związanej głównie z różnymi uczelnianymi sprawami wracam ze zdjęciem zrobionym jakiś czas temu, kiedy byłem w domu. Zaatakowałem temat malowania wywoływaczem na papierach 8x10".
Zadanie jest wbrew pozorom trudniejsze niż dla sześciokrotnie mniejszych formatów. Należy dobrać odpowiedni pędzel i uważać by wywoływacz nie rozpłynął się zbyt szybko po całym papierze. Z drugiej strony nie może być zbyt suchy, bo smugi nie zawsze wyglądają tak fajnie. Jak we wszystkim trzeba znaleźć złoty środek.

Dość pisania. Prezentuję jedno ze zdjęć zrobionych tamtego dnia. Smacznego :)

fot. Marcin Kotlarek

sobota, 2 października 2010

Krystian Zoszczuk

Nie polecałem nikogo od dłuższego czasu. Czas to zatem zmienić ;]
Pana Zoszczuka poznałem z okazji warsztatów pokonkursowych "Żagań OBIEKTYW-ne miasto". Poprowadził wtedy wykład, na którym przedstawiał i omawiał swoje fotografie.
Jest to niewątpliwie jedna z osób, dzięki którym zainteresowałem się fotografią klasyczną.
Natomiast jeśli chodzi o multiekspozycję, to głównie jego prace podpowiedziały mi ten kierunek, choć mi do nich baaardzo daleko.

By nie przedłużać i nie zmęczyć czytacza swoim wywodem, zaproszę na stronę autora:
http://zoszczuk.com/

Smacznego :)


Autor: Krystian Zoszczuk

środa, 29 września 2010

Sesji z Agą część ostatnia

.... i zabawa w multiekspozycję...
Smacznego :)

Autor: Marcin Kotlarek

wtorek, 28 września 2010

Aga cd.

Kontynuując dywagacje techniczne z poprzedniego wpisu dodam, iż całkiem polubiłem Ilforda fp4+ . No i chyba nie będę więcej wchodził w Kodaka, bo po co kombinować jak z Ilfordów jestem naprawdę mega zadowolony. Zarówno z hp5 czy delta professional 400, jak i fp4+. Działa cuda zwłaszcza razem z dedykowanym wywoływaczem ;]
A tymczasem po moich drobnych wynurzeniach zapraszam do oglądania :)



fot. Marcin Kotlarek

poniedziałek, 27 września 2010

Aga

Dziękuje Adze za sesje oraz Adze za to, że umówiła mnie z Agą na tę sesję :)
Aga jest koleżanką Agi :)

Technicznie rzecz ujmując zaczynam się bać, że porzucę fotografowanie Mamiyą, gdyż to co wychodzi ze starta jest naprawdę dobre, a przy tym aparat ten jest nieporównywalnie poręczniejszy i lżejszy. Jedynym problemem jest matówka, która jest zdecydowanie lepsza w Mamiyi... Cóż ja pocznę?



fot. Marcin Kotlarek

sobota, 25 września 2010

Słoneczne popołudnie...

... by nie napisać "złote...".
Leniwe piątkowe popołudnie. Cudowne popołudnie ;]
A na zdjęciu oczywiście Agnieszka :)


Autor: Marcin Kotlarek

niedziela, 12 września 2010

Agnieszka :)

Witam. Przedstawiam dwie fotografie z sesji z moją Agnieszką :)
Z tej samej sesji pochodzi to zdjęcie: http://kotletografia.blogspot.com/2010/08/trojwymiarowo.html
Musze uczciwie się przyznać, że naprawdę trzeba mieć talent, żeby w Mamiyi nałożyć klatki... Mi się udało ;] Ale za to będzie nauczka na przyszłość...
Smacznego:


Autor: Marcin Kotlarek