wtorek, 18 września 2012

Łapię byka (rower) za rogi

Postanowiłem oszukać fatum chmurki z piorunkami (zupełnie jak oceny dla dzieci w podstawówce) zacząłem zabierać aparat na moje codzienne poranne przejażdżki do pracy rowerem.
Efektem tego połączenia technologii kosmicznej Rometa i mojego stereograficznego krążownika szos są między innymi poniższe zdjęciory. Wrzucam wersję czyde i bez czyde dla tych co nie lubią.

Fotografia przedstawia Pomnik Armii "Poznań" (jakby kto pytał).
Smacznego.





fot. Marcin Kotlarek

niedziela, 5 sierpnia 2012

Burghausen po raz wtóry

Witam czytelników.

Chciałbym zaprezentować kolejne z moich zdjęć z Burghasuen.

Enjoy!






wtorek, 17 lipca 2012

Koty w 3D, czyli Kotlet powraca do bloga

Witajcie po długiej nieobecności. 
Miałem przerwę w fotografii spowodowaną m.in. próbą schwytania Osamy, grą w reprezentacji Hiszpanii na Euro 2012 oraz zdobyciem obu biegunów w ciągu miesiąca. W międzyczasie obroniłem także magistra. Po tych sukcesach mogę śmiało wrócić do trzaskania zdjęć. 
Wrzucam zdjęcia z podróży do Burghausen, które szczyci się najdłuższym zamkiem w Europie, jednak kto by się przejmował jakimiś zamkami kiedy koty siedzą na dachu !? Wyobrażacie sobie to? Koty siedzące na dachu. Na dodatek w 3D (dzięki mocy okularów anaglifowych).
Macie zatem jedyną i niepowtarzalną okazję zobaczyć owe koty siedzące na dachu, patrzące na najdłuższy zamek Starego Kontynentu.




Drugie zdjęcie, które chciałem Wam pokazać też niemal boskie, gdyż przedstawia ulicę na której spotkałem Koty_Z_Dachu. Smacznego.




Pozdrawiam,
Kotlet

czwartek, 10 marca 2011

Malowanie wywoływaczem

Witam.

Po długiej przerwie związanej głównie z różnymi uczelnianymi sprawami wracam ze zdjęciem zrobionym jakiś czas temu, kiedy byłem w domu. Zaatakowałem temat malowania wywoływaczem na papierach 8x10".
Zadanie jest wbrew pozorom trudniejsze niż dla sześciokrotnie mniejszych formatów. Należy dobrać odpowiedni pędzel i uważać by wywoływacz nie rozpłynął się zbyt szybko po całym papierze. Z drugiej strony nie może być zbyt suchy, bo smugi nie zawsze wyglądają tak fajnie. Jak we wszystkim trzeba znaleźć złoty środek.

Dość pisania. Prezentuję jedno ze zdjęć zrobionych tamtego dnia. Smacznego :)

fot. Marcin Kotlarek

sobota, 2 października 2010

Krystian Zoszczuk

Nie polecałem nikogo od dłuższego czasu. Czas to zatem zmienić ;]
Pana Zoszczuka poznałem z okazji warsztatów pokonkursowych "Żagań OBIEKTYW-ne miasto". Poprowadził wtedy wykład, na którym przedstawiał i omawiał swoje fotografie.
Jest to niewątpliwie jedna z osób, dzięki którym zainteresowałem się fotografią klasyczną.
Natomiast jeśli chodzi o multiekspozycję, to głównie jego prace podpowiedziały mi ten kierunek, choć mi do nich baaardzo daleko.

By nie przedłużać i nie zmęczyć czytacza swoim wywodem, zaproszę na stronę autora:
http://zoszczuk.com/

Smacznego :)


Autor: Krystian Zoszczuk

środa, 29 września 2010

Sesji z Agą część ostatnia

.... i zabawa w multiekspozycję...
Smacznego :)

Autor: Marcin Kotlarek

wtorek, 28 września 2010

Aga cd.

Kontynuując dywagacje techniczne z poprzedniego wpisu dodam, iż całkiem polubiłem Ilforda fp4+ . No i chyba nie będę więcej wchodził w Kodaka, bo po co kombinować jak z Ilfordów jestem naprawdę mega zadowolony. Zarówno z hp5 czy delta professional 400, jak i fp4+. Działa cuda zwłaszcza razem z dedykowanym wywoływaczem ;]
A tymczasem po moich drobnych wynurzeniach zapraszam do oglądania :)



fot. Marcin Kotlarek